Wiedza nurkowa

„Per aspera ad astra”*

Szczyty pandemii mijają nas w tempie nieobliczalnym. Gospodarcze skutki pandemii trudno wyliczyć precyzyjnie. Przed nami rosnące zadłużenie finansów publicznych, rozdęte do ostatnich granic bańki spekulacyjne na rynkach finansowych, stały wzrost nierówności ekonomicznych na świecie, zmiany klimatyczne – każdy z tych czynników może w każdej chwili osiągnąć poziom krytyczny i zapoczątkować lawinę. Co powinniśmy robić? To planowanie przyszłości powinno naszym zdaniem różnić się diametralnie od dotychczasowych procesów planowania strategicznego. Wszyscy jesteśmy poranieni, wiele firm zbankrutowało, większość jedzie na stratach. Ludzie wydali dużą część swoich oszczędności na przeżycie.
Nie o tym są poniższe rozważania. 😉 (Tekst zawiera lokowanie produktu! 😊 ?)

"Per aspera ad astra"*
"Per aspera ad astra"*

Czyli co nas czeka ?

„Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy.
Ponieważ wiedza jest ograniczona”

A.Einstein
… marmurowe niebo zawisło obietnicą deszczu. Na ułamek chwili czas zwolnił. Ciężkie łzy ruszyły w powolnym tempie. Jeszcze da się przemknąć, jeszcze schować, jeszcze wrócić po parasol… Jednak już za późno. Rozpoczęła się gra. Ruszyła powoli. Nabrała rozmachu. Spadła ciężkim jak ołów wodospadem. Szumem uderzyła w cięte wodnymi pociskami kałuże. Scena stała się jasna. Pierwszy akt a w nim dwa światy: w pośpiechu, by zdążyć i w oczekiwaniu, aż przejdzie. Skupiony na tym widz zdaje się nie zauważać, że w końcu jest czym oddychać. Wstrzymał oddech, gdy czas się zatrzymał… Po powrocie z kolejnych wypraw…rozmaite przemyślenia, komentarze i wnioski. Tytułem wstępu… Wiktor w swych postach o B2B (zupełnie nie a propos B2B) napisał, że dokładnie 103 lat temu, czyli w 1919 roku potwierdzona została przez dwóch niezależnych naukowców, odnosząca się do pojęcia czasoprzestrzeni Teorii względności Alberta Einsteina. Mój kolega Wiesław dzwonił do mnie z tuneli Wielkiego Zderzacza Hadronów. Na kursie instruktorskim (IDC) prowadziłem zajęcia Nurkowanie Twój Biznes. Michał polecił nam na podróże nowego FORDA TOURNEO CUSTOM. To auto ma nie tylko to, co najlepsze w samochodach osobowych Forda – stylowe nadwozie, wygodne wnętrze i nowoczesną technologie. Ma coś więcej. Mnóstwo komfortowej przestrzeni nawet dla 8 osób. -Podróżuj na nurki pierwszą klasą – powiedział. Wygoda stała się normą. Pewnie Ci którzy czytają te słowa (podziwiam ich, bo często jest to dużo więcej niż 163 znaki) zastanawiają się teraz, o czym piszę tym razem? Co czasoprzestrzeń, technologia ma wspólnego z nurkowaniem. Co w tym robi Wielki Zderzacz Hadronów… i co z tym biznesem i naszym nowym Fordem….. Czy technologia dominuje nurkowanie? Czy je wzbogaca, czy zubaża doznania? Czy nurek jest bliższy natury. Czy natura jest bliższa człowiekowi.? – Nie wiem!  😊  A zatem … ad rem!* „Człowiek człowiekowi wilkiem”? W XVII wieku Hobbes upowszechnił taką właśnie tezę, uważając, że człowiek kieruje się egoizmem i dąży do zaspokojenia swoich i tylko swoich potrzeb. Czy ludzie naprawdę tacy są? Czy przez wieki, od początku istnienia człowiek myślał tylko o sobie? I wreszcie jak jest w obecnej rzeczywistości? Czy społeczeństwo w XXI wieku zrobi wszystko, by z korzyścią dla siebie rozwiązać każdą, choćby błahą sprawę? Czy teza Hobbesa jest wszechstronna i co ważniejsze prawdziwa? …Może jednak jest inaczej! Jak w Greckiej Mitologii, a dokładniej dziejach Prometeusza syna tytana Jepetona…. Według jednego z mitów to On ulepił człowieka z gliny pomieszanej ze łzami. Działając wbrew bogom i tytanom, przekazując zwykłym ludziom ogień pokazał, że nie myśli tylko o sobie. Tym postępowaniem udowodnił, że jest altruistą. On wzniósł się tym gestem ponad Bogów. Przez następne pokolenia altruizm skierował go ku uwielbieniu. Może to jest właściwy kierunek. Każdy okres to czas „burzy i naporu”. Obecny charakteryzuje się przede wszystkim twórczą myślą i kreatywnością, wiarą w rozum, ale też w uczucia i emocje. Wiek XXI to epoka nowa!!! Pełna życia i energii, młoda, dynamiczna, wręcz skrajnie odbiegająca od poprzedniej. Pełna buntu, nie podporządkowana, wolna, demonstracyjnie lekceważąca wszelkie reguły klasyczne, literackie oraz założenia filozofii czy etyki. I jednocześnie pełna fanatyzmu, konserwatyzmu, nietolerancji, dążenia za wszelką cenę do sukcesu. W wielkim świecie nauki i techniki czyha na nas wiele niespodzianek, które zmieniają nasze relacje a mogę nawet, mogą je wszystkie zburzyć. Pojęcia takie jak uczenie maszynowe, przetwarzanie języka naturalnego, rozpoznawanie obrazów, stają się dla działów sprzedaży, marketingu i IT coraz lepiej rozpoznawalne. Dyskusje, czy skorzystać z dobrodziejstwa sztucznej inteligencji są coraz bardziej merytoryczne, co naturalnie oznacza, że towarzyszą im pytania o pieniądze. Coraz doskonalsze widzenie maszyn zapowiada też przełom w robotyce – roboty zdolne do postrzegania najbliższego otoczenia będą lepiej integrowały się z ludzkimi środowiskami. Lepsza analiza obrazów może przyśpieszyć rozwój autonomicznych pojazdów, a także usprawnić wiele procesów związanych z wykrywaniem usterek. Przed nami czas teorii kwantów – teorii praw ruchu obiektów poszerzającej zakres mechaniki na sytuacje, dla których przewidywania mechaniki klasycznej nie sprawdzały się. Mechanika kwantowa to nadchodzący ‘czar’, ’powab’, ’estetyka’ nowych czasów. Zgodnie z owymi zasadami dwie cząstki mogą np. znajdować się równocześnie w tym samym punkcie, obracać się jednocześnie zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie do nich, no i oczywiście – w najsłynniejszym paradoksie, zwanym splątaniem – oddziaływać jedna na drugą natychmiastowo, nawet gdy oddalone są od siebie o miliardy lat świetlnych. Paradoksy w fizyce mają sposób na wyjaśnienie wielu kwestii. I nie sposób ich wytłumaczyć zasadami ogólnej teorii względności. Oczywiście można polemizować, że nie do końca tak… paradoks EPR dotyczy tylko szczególnego stanu splątania – singletu. Wszystko to, co w dużym stopniu odbiega od normalności i klasycznej harmonii. Kształt i granice wszechświata bardzo trudno sobie wyobrazić. Zamykamy oczy, zaciskamy zęby i nic. Żyjąc w przestrzeni trójwymiarowej ciągle jesteśmy więźniami dwóch wymiarów. ON -Potrzebuje odkryć sens i znaczenie mojego życia. Potrzebuje odkryć duchową stronę mojego życia… ONA -A konkretnie… wódka czy piwo? Wiec teraz już konkretnie!  😉 Kolejnym, tym razem dżdżystym porankiem, gdy gżegżółki i piegże zamiast wziąć się za dżdżownice, nażarły się na czczo miąższu rzeżuchy, a my natomiast wpatrzeni w błyski rozżarzonej brytfanny, podziwiając rumieniący się wypiek, zastanawiamy się na ile relacje Business to Business w nurkowaniu przekładają się na relacje Human to Human oraz czy nurkowanie jest sportem technologicznym, zależnym i zmieniającym wraz z rozwojem nowych wynalazków. Nurkowanie ma nowoczesność wpisaną w swój genotyp? Oczywiście. Tylko nie zawsze umie o tym opowiadać. Na seminariach, czasem na spotkaniach przy różnych okazjach, wysłuchuje się opowieści o innowacyjnych metodach, sposobach, zastosowanych rozwiązaniach. Pozwalając interlokutorom wykazać się i rozwijać, uśmiecham się pod nosem, bo to stosowane przez doświadczonych instruktorów metody są normą od dekad, i nikt nie ma wątpliwości, co do ich skuteczności. Ich podstawą jest uczenie przez działanie i doświadczanie. Co prawda teoretyzowanie jest wskazane, ale tylko na wstępie. Charakter takich dyskusji bywa często niezwykle przygnębiający. Ma ona bowiem niejednokrotnie wszelkie cechy polskiej debaty publicznej – tzn. nie brakuje w niej hipokryzji, inwektyw, fake-newsów, demagogii i personalnych wycieczek. Ale są też wypowiedzi i działania, które optymistycznie pozwalają popatrzeć na przyszłość. Nauczanie nurkowania opiera się w dużej mierze na doświadczaniu. Fundamentalną cechą tego szkolenia jest wspólne przeżycie doznań w konkretnym miejscu i czasie. Jeśli narzekamy dziś na wirtualizację życia, uzależnienie od Internetu czy slacktywizm, to nurkowanie wydaje się być doskonałym remedium na współczesne problemy. Nurkowania właściwie nie da się zwirtualizować i przenieść do sieci, aczkolwiek wiele z jego konsekwencji (zdjęcia, filmy czy opisy) jak najbardziej. Jednym z fundamentów stylu życia nurka jest głęboki kontakt z naturą. Najważniejszy jest tu jednak emocjonalny wymiar relacji z przyrodą. Pobyt nad akwenem, ale też dotarcie do niego, pokonywanie związanych z tym trudności i znoszenie niedogodności wytwarzają specyficzną, unikalną i szczerą więź z przyrodą. Nurkowie naprawdę są wrażliwsi na zagadnienia związane z dewastowaniem środowiska naturalnego i mają potrzebę chronienia go. Ta emocjonalna więź z naturą zdaje się idealnym fundamentem do budowania naszej nowej, ekologicznej i biocentrycznej wyobraźni, wizji świata zbudowanego na sprawiedliwości klimatycznej i równości międzygatunkowej. Czy nowoczesność, technologia, odkrycia i innowacje nie zakłócają tych relacji. W nurkowania scuba przecież zdominowani jesteśmy przez technologię. Do tego sprzęt, którego tempo oraz kierunek rozwoju i zmian śmiało wkraczają w najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne. Na tenże przykład weźmy użyty już przez nas najnowszy Galileo HUD – innowacyjny i całkowicie unikalny komputer nurkowy ze zintegrowanym pomiarem zużycia powietrza. Ten, zaawansowany technologicznie komputer oferuje ekran typu heads-up, montowany na masce nurkowej.
Odtwórz wideo

Tytułem dygresji. Żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia DCS potrzebny nam komputer nurkowy lub przynajmniej tabele nurkowe, które pomogą utrzymać poziom azotu w granicach dopuszczalnych limitów. Komputery nurkowe są wygodniejsze i o wiele bardziej wszechstronne, ponieważ bezustannie śledzą głębokość i czas, kiedy jesteśmy pod wodą i pomiędzy nurkowaniami. Do zebrania tych danych, wykorzystujemy rozmaite matematyczne modele (algorytmy), określające teoretyczną ilość azotu nasycającego i odsycającego się z naszych organizmów. Stosując te obliczenia podczas nurkowania, określamy jak długo możemy pozostać na określonej głębokości. Pomiędzy nurkowaniami, możemy sprawdzić w komputerze jak długo będziemy mogli pozostać na określonej głębokości podczas następnego nurkowania. Jeżeli przypadkiem przekroczymy bezpieczne limity, komputery nurkowe określą opóźnienia na danych głębokościach podczas wynurzania (przystanki dekompresyjne), które umożliwią nadmiarowi azotu opuszczenie organizmu.

Wspomniany komputer w trybie nurkowania, kiedy osiągnie głębokość 0,8 m lub więcej, uruchamia ekran i monitoruje głębokość, czas, temperaturę oraz czujniki bezprzewodowe. Wykonywane są obliczenia związane z saturacją gazów inertnych. Wyposażony w System Heads-Up Display (HUD) - terminem tym określa się wyświetlacz przezierny prezentujący informacje na specjalnej szybie bez zasłaniania widoku. Tutaj użyty został podobnie do stosowanych w rozwiązaniach militarnych wyświetlaczy na hełmowych – w których powierzchnia z wyświetlanymi informacjami przemieszcza się wraz z głową obserwatora. System tego typu ma postać okularu na jedno oko, zamocowanego do maski i dostarczającego wszelkich niezbędnych informacji. Kolejna innowacja to zastosowany w komputerze wyświetlacz micro LED. Jego wyróżnikiem jest fakt, że każdy pojedynczy subpiksel emituje światło, dokładnie tak samo jak ma to miejsce w przypadku matryc OLED, dzięki temu możliwe jest uzyskanie głębokich czerni oraz wysokiego kontrastu. W porównaniu do nich, LCD wypadają blado i w dodatku wymagają dodatkowego podświetlenia. Poszczególne komponenty micro LED wyróżniają się niezwykle małymi wymiarami. Najlepszym dowodem na to jest ich wielkość, wynosząca mniej niż 100 µm, czyli pozostają mniejsze od ludzkiego włosa. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że micro LED polega na zminiaturyzowaniu LED-ów i umieszczeniu ich w matrycy.

I tak oto mamy przykład zastosowania w naszym ekwipunku najnowszych osiągnieć na granicy badania kosmosu. A przecież historia nurkowania to ciągłe sprzężenie nurka z technologią. Powody wypraw człowieka do głębin morza były różne. Ludzie zafascynowani byli ogromnym bogactwem w postaci ryb, roślin, pereł. Morskie głębiny kryły wraki rozbitych statków, a wraz z nimi odwieczne mity związane z zatopionymi skarbami. Kolejnym, tym razem pisanym, dowodem jest historia nurka Scyllisa poszukującego zatopionego skarbu na polecenie perskiego króla Kserksesa w V w. p.n.e. (a według Herodota, w czasie kampanii greckiej został on pojmany przez perskiego króla Kserkesa I i był przetrzymywany na jednym z jego statków. Kiedy zorientował się, że Kserkses planuje atak na grecką flotę chwycił nóż i wyskoczył za burtę. Ponieważ Persyjczycy nie mogli go odnaleźć, uznali że utonął i zaprzestali poszukiwań. Scyllis wynurzył się w nocy i używając do oddychania pustej łodygi trzciny, podpływał i odcinał cumy wszystkich statków floty perskiej, co spowodowało liczne ich uszkodzenia. Następnie przepłynął 15 km i ponownie przyłączył sie do Greków na Przylądku Artemisium). Nurkowania bardzo często wykorzystywane było do działań wojennych. W 414 r p.n.e. Syrakuzanie zastosowali zaporę z wbitych pod wodą pali, aby w ten sposób zatrzymać okręty Ateńczyków. Przeciwnicy natomiast wysyłali swoich nurków, którzy te pale piłowali. Wymagało to z pewnością posiadania pewnego zapasu powietrza oraz sprzętu, który umożliwiał pozostanie na dnie przez dłuższy czas. Wykonanie takich czynności na wstrzymanym oddechu nie jest przecież możliwe. Niemały wkład w rozwój nurkowania miał Aleksander Wielki. Jego wojska również wykorzystywały umiejętności nurkowe do zdobywania kolejnych portów.
Współczesne nurkowanie jest pełne szczegółów i szczególików :-). Najbardziej widowiskowe i wyróżniające technologie są widoczne w nurkowaniu tec (technical diver). Pozwalają zawsze zejść głębiej, być dłużej, czy popłynąć dalej. Nurkowanie tec ma pewne wymogi, które (tak się składa) idą w zgodzie z charakterem zmian rozwojowych. Tutaj trzeba wciąż się szkolić, doskonalić oraz poszerzać umiejętności. Wykorzystać i opanować nowe technologie. I trenować. Każde nurkowanie powinno być prócz przyjemności, także treningiem. Planowanie, perfekcja, dyscyplina oraz precyzja, to są wyznaczniki udanego nurkowania technicznego. Wiedza, opanowanie, doświadczenie, odwaga, chłodny umysł są niezbędne do bezpiecznego nurkowania. Czy nurek techniczny może poddać się emocjom? W trakcie pobytu pod wodą i realizacji głębokiego zanurzenia nie ma miejsca na żadne emocje. Należy być w pełni skoncentrowanym i skupionym na wykonywanych działaniach. Poddanie się emocjom może doprowadzić do nieodwracalnych, zgubnych skutków. Oczywiście nie dzieje się tak, że nurek w chwili uzyskania certyfikatu technicznego staje się pozbawionym uczuć, skomputeryzowanym mechanizmem do zadań specjalnych. Ogłada i precyzja przychodzą z czasem. Trzeba pamiętać, że w całej mnogości sprzętu, który nurek techniczny zabiera ze sobą pod wodę, najbardziej zawodnym elementem jest on sam. Swoboda w niepanowaniu nad własną psychiką może być zgubna. Zawsze sobie powtarzam: 70% to panowanie nad własną głową, 25% to doświadczenie a ostatnie 5% to szczęście. Jednakże zawsze zostaje niewiadomą, czy w momencie próby to wszystko spójnie zadziała. Zazwyczaj staram się, aby przed nurkowaniem zadziałał w mojej głowie emocjonalny wyłącznik, który wyrobią się w miarę wynurkowanych godzin, wykonanych planów i przeżytych awarii; -­). Tuż przed dotknięciem pierwszego z elementów sprzętu, który na siebie włożę wyłączam wszystko w głowie i jak mantrę odtwarzam jedynie kolejność zadań i plany awaryjne. Dopiero po nurkowaniu oddaję się w pełni wszelakiego rodzaju emocjom. Dlatego też najlepsi nurkowie sprawdzają swój sprzęt przed nurkowaniem z obsesyjną wręcz dokładnością. Wszystko to dlatego, że im bardziej doświadczony jest nurek, tym lepiej wie jak łatwo o czymś zapomnieć. A im więcej sprzętu, tym większe prawdopodobieństwo, że zapomni się o podłączeniu jakiegoś elementu, sprawdzeniu czy działa, albo odkręceniu przepływu itd. dodatkowo, wpływ każdej z takich rzeczy na bezpieczeństwo rośnie wprost proporcjonalnie do trudności nurkowania. Najczęściej najsłabszym elementem systemu najczęściej jest człowiek, który ze swoją niczym nieuzasadnioną pewność siebie wchodzi do wody. Często zapominając założyć balast, zapominając odkręcić butle, zapominając zabrać płetwy,  zapominając uruchomić elektronikę, z rozpiętym zamkiem suchego skafandra, zapominając podłączyć wąż inflatora do skafandra, z długim wężem automatu zaplątanym wokół inflatora do skafandra, z długim wężem automatu zaplątanym w uprząż, z zapasowym automatem dyndającym na plecach, ze stage’ami przypiętymi w najdziwniejszych miejscach, zapominając komputera/zegarka nurkowego, z komputerem nurkowym założonym do góry nogami, z komputerem zaprogramowanym na inne , niż używane mieszanki oddechowe, zabierając niewłaściwe butle na deco, źle opisując butle na deco, ignorując fakt, że nie ma wystarczającej ilości gazu na zaplanowane nurkowanie. I cała technologia przestaje mieć znaczenie.
Mówi się, że jest coś mistycznego w schodzeniu na głębokości większe niż 100 metrów. W środowisku nurkowym istnieje coś takiego jak magia liczby 100. Wielu nurków pragnie zrobić 100-ówkę. Jest to jakby wejście w grono wtajemniczonych i to w pewien sposób definiuje i wyznacza granicę pomiędzy 100 metrów a więcej. Prawdą jest, iż głębsze nurkowania wymagają więcej dosłownie wszystkiego. Sprzętu, ludzi, logistyki, doświadczenia itp. Sprostanie temu wszystkiemu, osiągnięcie celu i szczęśliwy powrót to jest właśnie cały mistycyzm głębokich nurkowań. Natomiast wielkim zaszczytem oraz nagrodą jest pobyt i ulotne chwile w głębi. Lata nurkowań, przygotowań. W pamięci zostają nam wykonane nurkowania, „wymęczone” ćwiczenia, wykłady, ale również wieczorne rozmowy, dyskusje czy polemiki. Rozważania nurkowe – na ile Gradient Faktor określa ilość gazu obojętnego do przesycenia kompartymentu tkankowego, wybór algorytmu do najlepszej akceleracji desaturacji, bojka żółta czy czerwona? À propos bojek…Dla lubiących „porządek”, temat bojek jest otwarty. Ponieważ nie ma ogólnie przyjętych kolorów bojek na całym świecie, podobnie nie ma międzynarodowo ustalonego znaczenia kolorów bojek używanych podczas nurkowania. W niektórych miejscach lub w niektórych społecznościach nurkowych przyjmuje się, że pomarańczowa bojka powinna być używana w sytuacjach normalnych, a żółta w sytuacjach awaryjnych. W niektórych przypadkach nurkowie przyczepiają również do żółtej bojki tabliczkę z informacją, jaka sytuacja awaryjna ma miejsce i jakiej potrzebują pomocy. Ta zasada oznacza, że ci nurkowie mają przy sobie 2 bojki i „strzelają” jedną z nich zgodnie z tym, co chcą zakomunikować ekipie na powierzchni. Dzięki temu ekipa może szybciej zareagować, a czasem nawet pomóc opanować sytuację awaryjną.
Dialog, dyskusja, debata, konwersacja, pogaduszka, pogaducha, gadka (szmatka), gawęda, przekomarzania, szeptanina trwa! I dobrze. Do tego również inne, te codzienne banalne dylematy – o dualizmie korpuskularno-falowym, dualistycznej naturze materii, cząstkach splątanych, cywilizacji Doliny Indusu… zawartości cukru w cukrze. Spotkania, zajęcia, rozmowy, nurkowania i… długie wieczory oraz noce – przegadane na wszystkie możliwe i niemożliwe tematy: nurkowanie, Sumerowie, Kosiński, zmieniający się świat, próby dostosowania się do tych zmian, rozmowy o wszystkim czego pożądamy w życiu – o dobrej pracy, dobrych związkach z dobrymi ludźmi, majątku, zdrowiu i spokoju ducha, o przyszłości, charakterze, osobowości… Dyskusje z pozoru odbiegające od podwodnej przygody. Wnioski, koncepcje, teorie i tezy.

Wnioski, koncepcje, teorie i tezy.
Dyskusje z pozoru odbiegające od podwodnej przygody.

Wnioski, koncepcje, teorie i tezy.

Teza pierwsza, oparta na zasadzie ogólnej teorii względności, prowadzi do dramatycznego scenariusza. Osoba, która przekroczyłaby horyzont zdarzeń, w pobliżu „czarnej kosmicznej dziury” nie zauważyłaby tego. Nic by się nie zmieniło ani dla niej, ani dla zewnętrznego obserwatora.

Teza druga, wsparta na fundamentalnym założeniu mechaniki kwantowej,  materia która wpada do czarnej dziury jest bezpowrotnie stracona.  

Coś co uchodziło za normalność już tym nie jest. Fizyka działa zgodnie z oczekiwaniami daleko od czarnej dziury, jednak psuje się w pewnym momencie w czarnej dziurze – albo na osobliwości lub na horyzoncie zdarzeń. Kolejne pytania: Co z teorią astrofizyka Stephena Hawkinga  z której wynika, że czarne dziury mogą emitować promieniowanie? Co z przepływem informacji? Z punktu widzenia fizyki klasycznej efekt zwany tunelowym stanowi paradoks łamiący klasycznie rozumianą zasadę zachowania energii, gdyż cząstka przez pewien czas przebywa w obszarze zabronionym przez zasadę zachowania energii!! 

Paradoks/y… Dotychczas sądziliśmy, że pewne rzeczy są prawdziwe, inne nie. Tymczasem postulaty mogą być wszystkie jednocześnie prawdziwe. Chociażby wspomniane splątanie kwantowe, należy do najbardziej zaskakujących zjawisk przewidzianych przez mechanikę kwantową. Pojawia się ono między obiektami kwantowymi – cząstkami elementarnymi, fotonami, atomami, jonami, które oddziaływały ze sobą w specyficzny, opisany przez mechanikę kwantową sposób, bez względu na odległość. Wytłumaczenie, a tym samym po jakimś czasie, praktyczne użycie tej wiedzy to perspektywa najbliższych lat.

Czy Wielki Zderzacz Hadronów (ang. Large Hadron Collider), największy na świecie akcelerator cząstek i największa maszyna świata, znajdujący się w Europejskim Ośrodku Badań Jądrowych CERN położony na terenie Francji oraz Szwajcarii odpowie też na te wyzwania? Głównym celem eksperymentów prowadzonych w LHC jest lepsze poznanie cząstek elementarnych, superpartnerów, wyższych wymiarów, monopolu magnetycznego i aksjonu.
Czy i jak poznanie to wpłynie na Świat nas – nurków? Nikt nie wie co jeszcze nas czeka w rozwoju nurkowania! Oddycharki coraz bardziej doskonałe, sztuczne (jeszcze bardziej) mieszaniny) oddechowe (także płyny), światła/latarki a już za moment nawigacja inercyjna zwana inaczej nawigacją bezwładnościową.
Jej istotę stanowią metody określania pozycji za pomocą urządzeń zawierających elementy pomiarowe, wykorzystujące zasady dynamiki Newtona, czyli przyspieszeniomierze i żyroskopy. Droga, jaką przebył obiekt, może być wyznaczona na podstawie całkowania prędkości liniowej lub dwukrotnego całkowania przyspieszenia obiektu względem czasu. A więc czy już za moment, już za chwileczkę nasze nurkowe komputery wyposażone zostaną w nowoczesne systemy AHRS czy IMU? Więc czeka nas jednak jeszcze dużo wysiłku i nauki.  

Per aspera ad astra – przez trudy do gwiazd…aby osiągnąć upragniony, wymarzony cel trzeba się natrudzić i wycierpieć…

Koniec tej prokrastynacji – tej tendencji, utożsamianej z odwlekaniem, opóźnianiem lub przekładaniem czegoś na później, ujawniająca się w różnych dziedzinach życia. Celem przecież być miało rzeczowe uporządkowanie wiedzy tak, by erudycyjne popisy z satysfakcją nawet dla antagonistów nabrały konkretnych kształtów. Dotarliśmy więc do momentu, w którym rosnący na technologicznych drożdżach rozwój świata cofającego się jednak w rozwoju społecznym i duchowym otwiera zamknięte, niedostępne, tajemnicze sfery, domeny, pola, kręgi, przestrzenie, tereny i destynacje. . Jeśli uda się nam stopniowo i w miarę bezpiecznie przetrwać te trudne społecznie lata, to trend technologiczny pokazuje, że najlepsze lata przed nami. Będziemy przekonywać się, dzielić się wszystkim, w tym wszelkimi usługami, doświadczać emocji i przygód dzisiaj nam niedostępnych. Poza technologią potrzeba nam jeszcze tylko dojrzałości emocjonalnej, mądrości społecznej i bycia nieobojętnym!

Musimy jednak uważać, bo może jednak jest tak jak w „Autostopem przez Galaktykę” …

Na przykład na planecie Ziemia ludzie uważali, że są inteligentniejsi od delfinów, tak dużo bowiem dokonali – stworzyli koło, Nowy Jork, wojny i tak dalej – delfiny zaś nie robiły nic poza buszowaniem w wodzie i leżeniem brzuchem do góry. Delfiny uważały na odwrót: że to one są znacznie inteligentniejsze od ludzi – i to z tych samych powodów.

Douglas Adams

Paradoksem zaś jest to, że więcej wiemy na temat powierzchni Księżyca, Wenus czy Marsa niż o dnach mórz i oceanów. Faktem jest, że w ciągu kilku minut nurkowania na rafie koralowej widzimy więcej gatunków fauny i flory niż w czasie wielu godzin peregrynacji w najdziksze miejsca na świecie. Koralowe puszcze, a w nich wielobarwne ukwiały, gorgonie, koralowce, mieniące się wszystkimi odcieniami ryby. Emocjonujące spotkania z mieszkańcami głębin, w płynnym żywiole delfinów, mant, barakud i rekinów to teraz dzięki rozwojowi wiedzy i technologii świat dostępny dla wszystkich. Paradoksalnie, im bardziej oddalamy się technologią od natury, tym bardziej my nurkowie możemy być jej bliżej.

Wykorzystujmy zdobycze świata, nauki! Zmieniajmy mądrze świat. Jednak rozważmy co sprawia nam przyjemność, daje ukojenie i spokój. I sięgajmy po to!

Romek Hłobaż

Wrocław, Dahab, Gozo 2019/2021

* quidquid Latine dictum sit, altum videtur

author-avatar

Więcej o Romek Hłobaż

instruktor nurkowania rekreacyjnego oraz technicznego wielu federacji. Wydał ponad 2000 certyfikatów, wyszkolił 59 instruktorów oraz wielu znanych polskich nurków technicznych. Wyróżniony za osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze państwowym odznaczeniem - Medal Komisji Edukacji Narodowej" Odbył w swojej karierze ponad 5000 nurkowań na akwenach całego świata. Uczestniczył jako konsultant i nurek zabezpieczający w rekordzie głębokości Polski i innych ciekawych projektach nurkowych. Mając świadomość ryzyka i respekt nie zagłuszony rutyną, głębokość 100 m przekroczył ponad 100 razy, a jego wiedza, spokój i opanowanie, wielu innym nurkom pozwoliła doświadczyć, co oznacza dotknąć głębi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.